Królowa armat trafiła do Świnoujścia

Po ponad dwóch latach starań muzealników ze świnoujskiego Fortu Gerharda, nieprzespanych nocach dyrektora tej placówki i czasami absurdalnych negocjacjach, do Świnoujścia dotarła „Alice”, czyli armata 8,8 cm FLAK 37/2. To jedyne takie działo w Polsce i jedno z nielicznych Europie. Podobnych nie ma już na rynku. Flak to jeden z wielu unikatów w forcie – takimi eksponatami nie może pochwalić się żadne inne muzeum w Polsce i wiele w Europie!


Rekordowa liczba lajków na fortecznym facebooku nie jest przypadkowa. Po prostu pasjonaci historii z Polski i całego świata zdają sobie sprawę z tego jaki to rzadki i niezwykły eksponat.



Dlaczego eksponat jest wyjątkowy? Ja tłumaczą muzealnicy wielbiciele militariów armatę 8,8 cm FLAK 37/2 darzą kultem ze względu na jej bojową skuteczność, wielozadaniowość oraz „kocią sylwetkę. No kupienie takiej graniczy obecnie z cudem…


– Wiem, że brzmi to kontrowersyjnie, bo to straszne narzędzie, które powstało po to, żeby wyrządzać krzywdę ludziom, ale to cudo techniki o wyjątkowej urodzie jak na kawał stali. Nie ma już takich dział na rynku. „Alice” jest jedyna i do tego jest świetnie zachowana. Prawdziwy unikat! – cieszy się Piotr Piwowarczyk, gospodarz Fortu Gerharda.


Nabyta w wyniku wymiany kolekcjonerskiej „Alice” ma podstawę z platformy kolejowej. Być może była elementem pociągu pancernego.


W fortecznych progach armatę będzie można podziwiać już od majówki. Ponieważ eksponat zdążył już zrobić furorę na facebooku, to chcą przyjechać obejrzeć ją pasjonaci historii z różnych zakątków Polski, a nawet Europy!



Muzeum unikatów

„Alice” wzbogaci forteczną kolekcję, ale warto pamiętać, że w muzeum można podziwiać wiele innych rzadkich, cudów techniki wojennej. Na wyposażeniu fortu jest już sławna   8,8 cm SKC 35 z okrętu podwodnego typu VIIC. Działo Paw 600 zachowało się tylko w trzech sztukach na świecie, a stanowisk  Pantherturm zachowało się tylko dwa!

– Fort Gerharda to muzeum unikatów artyleryjskich.   Nie otrzymujemy samorządowej dotacji, a naszymi głównymi sponsorami są przede wszystkim nasi goście. Każdy, kto nas odwiedza może uznać się za współtwórcę naszego muzeum oraz kolekcji, którą można tutaj oglądać. Tak naprawdę dzięki naszym gościom takie transakcje jak ta z „Alice” są możliwe – zdradza Marcin Ossowski, pasjonat historii z Fortu Gerharda.

 

YouTube